Lato na Lisiej Górce było gwarne. Wczesnym rankiem i przed zmierzchem uaktywniała się borsucza rodzina. W ciepłych miesiącach, kiedy trzeba było wykarmić młode borsuki pokazywały się w świetle dziennym. Pod koniec czerwca po raz pierwszy pokazały się młode. Wyjrzały z nory i wbiegły do niej zaraz za powracającym rodzicem. Później pojawiały się coraz częściej i bawiły coraz dłużej. Ganiały się, zaczepiały, gryzły. W lipcu miała miejsce druga ruja, której asystowało potomstwo. Borsuki to czyste zwierzęta i dużo czasu spędzają na pielęgnacji futra, co w kilku momentach widać na filmie.
Lisią górkę odwiedzały też inne zwierzęta: zające, kuna, sarny, dziki, dzięcioły – czarny i duży, kosy, żurawie. Pojawiły się też psy, pewnie były na spacerze z kimś z sąsiedniej wioski. Parokrotnie gościł u borsuków jeleń. Byk przychodził wieczorem lub rano, kładł się, czyścił, odpoczywał parę godzin, po czym dalej ruszał ku swoim sprawom. Pewnie zbierał siły przed trwającym rykowiskiem. 🙂
Wiele letnich, sielankowych scen, możecie zobaczyć na filmie:
Pozdrawiam
Patrycja











