Pewnego słonecznego, zimowego dnia przyjechawszy po raz kolejny porządkować miejsce przyszłej zagrody, zobaczyliśmy rudego, zwinnego lisa. Cicho przesuwał się pomiędzy brzozami i dębami, strącając biały puch z niższych roślin. Las wokół cały podzielony był lisimi ścieżkami. Zamontowaliśmy fotopułapkę w pobliżu systemu nor, tuż za przyszłą zagrodą. Tak oto zaczęłam obserwować życie toczące się na Lisiej Górce. Lisy zimą pojawiały się głównie rano i wieczorem. Ich okres godowy, zwany cieczką, przypada na styczeń i luty, a ciąża trwa około 50 dni. Może teraz już chowają się w komorach małe, szare kuleczki?
Obserwując te zdjęcia i nagrania, nie mogę pozbyć się wrażenia, że od zwierząt powinniśmy się uczyć… Bycia. Spokoju i prostoty. Ich życie różni się od naszego rozłożeniem stresu w czasie. Ten cichy spokój czasem przerywa konflikt lub polowanie, źródła stresu. My najczęściej mamy odwrotnie, stres jest stanem normalnym i czasem go przerywamy, siląc się na relaks.
Pozdrawiam
Patrycja







