Ogród może być domem i przyjaznym miejscem, nie tylko dla nas, ale i dla dzikich stworzeń. Oto opowieść o „sąsiadach”, których możemy się spodziewać w naszych ogródkach. 🙂
Kluczem różnorodność!
Występowanie zwierząt w naszych ogrodach uzależnione jest od paru elementów: sprzyjającego środowiska, odpowiedniego pokarmu i braku zagrożeń. Większe zwierzęta, zazwyczaj stanowią te wyższe szczeble drabiny pokarmowej. Aby móc spotykać w ogrodzie płazy, gady, ptaki czy ssaki, zwierzęta muszą mieć co jeść. Pokarmem tych zwierząt często są owady i „chwasty”. Chcąc mieć bogaty, dziki i zamieszkany ogród, należy zapewnić BEZPIECZNE miejsce wszystkim jego mieszkańcom.
Wiele gatunków roślin = wiele gatunków owadów = wiele innych zwierząt.



Jakie organizmy możemy zaprosić do ogrodu?
- Dzikie rośliny rodzime, czyli tak zwane chwasty. Otóż właśnie one zapewniają pożywienie stadiom larwalnym motyli, błonkówek i chrząszczy. O ile dorosłe owady często mogą żywić się pyłkiem wielu roślin, w tym ozdobnych kwiatów obcego pochodzenia, to larwy owadów często potrzebują konkretnych ziół, czy krzewów do rozwoju. Zostawiając część dzikich gatunków lub dzikie zakątki zarośnięte szczawiem i pokrzywami sprzyjamy różnorodności organizmów w naszych ogrodach.
- Dzikie pszczoły, w tym trzmiele, które również należą do rodziny pszczołowatych. Dzikie pszczoły to prawie 500 gatunków owadów, z których każdy potrzebuje miejsca do gniazdowania i pożywienia. A większość z nich nie gniazduje w popularnych domkach z rurek, lecz w ziemi! Aby chciały się u nas zadomowić zadbajmy o różnorodność roślin i ciągłość kwitnienia w sezonie. Możemy zrobić domek dla owadów lub – lepiej – sandarium (sztucznie stworzone, nasłonecznione siedlisko dla dzikich pszczół gniazdujących w ziemi). Można również zostawić nasłoneczniony, wypielony fragment gleby.
- Motyle to chyba najbardziej efektowni i widoczni goście. Widoczne jednak są krótko – większość życia spędzają w mniej widowiskowych stadiach. Motyle potrzebują odpowiednich roślin żywicielskich. Wiele z najpiękniejszych krajowych gatunków rozwija się na starej dobrej znajomej – pokrzywie. Zostawmy kilka – dla motyli i na herbatę. 🙂



- Płazy, przedstawiciele najbardziej zagrożonej grupy kręgowców. W swoim rozwoju potrzebują środowiska wodnego, a poza wodą potrzebują wilgotnych kryjówek. Żywią się owadami. W Polsce występuje 19 gatunków. Kilka z nich chętnie zamieszkałoby w bogatym ogrodzie.



- Gady – kolejna grupa kręgowców. W odróżnieniu od płazów ich jaja mają twardą osłonkę i nie potrzebują środowiska wodnego do rozwoju. Za to uwielbiają się wygrzewać w słońcu. Do życia potrzebują jedzenia (owady, ślimaki i inne bezkręgowce) oraz kryjówek, słonecznych nagrzanych miejsc – kamieni oraz nasłonecznionych kawałków drewna. Czasem składają jaja w kompoście i często się w nim kryją!
- Ptaki, to chyba zimowy odpowiednik motyli. Kolorowe, żwawe i bardzo potrzebne. Wiosną, nawet szpaki, żywią się owadami – mogą wspomagać odporność ogródka, zjadając gąsienice „szkodników”. Potrzebują oczywiście jedzenia – nasion, owadów, owoców – zależnie od gatunku i pory roku, miejsc do gniazdowania – dziupli, budki, żywopłotu oraz wody.



- Ssaki są tutaj bardzo dyskusyjną grupą. Mamy tu gryzonie i krety, spędzające sen z powiek niektórym ogrodnikom, pożyteczne ryjówki, rude i wesołe wiewiórki, zające i sarny – co zimę koszą mi truskawki… Należą tu lisy, polujące na nasz drób, kuny buszujące po strychach i nietoperze straszące przesądnych nieuczesanych… Bogato i ciekawie! Z nimi wiążą się najciekawsze obserwacje. Nietoperze zjadają komary, krety spulchniają glebę i dostarczają ziemi doniczkowej, nornice są pokarmem puszczyków, a wiewiórki zjadają orzechy i pisklęta. Wszystkie potrzebne i połączone nierozerwalną siecią życia.


A o to mała galeria ciekawych organizmów, które możemy znaleźć całkiem blisko nas:






A jak Wy wspieracie bioróżnorodność? Co stosujecie wokół swoich domów aby dzikie życie kwitło tuż za progiem? 🙂
Pozdrawiam, Patrycja