Ostatni raz jestem tutaj, z tymi ludźmi. Ostatni raz, mój dzień ma taki przebieg. Ostatni raz, oglądam ten krajobraz. Ostatnio dużo tych „ostatnich” wydarzeń. Życie niesie zmiany i skłania do refleksji. Ileż ostatnich razy jest nieuświadomionych? Ile pięknych chwil, nie zostanie nawet dostrzeżona, a będzie tymi ostatnimi? Ostatnie spotkanie z przyjacielem, wycieczka w góry, ostatnie „mamo przytul”, ostatnia droga do szkoły, ostatnie dni kończącego się rozdziału życia. Wiele z kończących się etapów niesie nowe początki. Nowe znajomości, nowe zwyczaje, nowe widoki, zapachy… Umiejętności i emocje. Pierwsze razy… Wysiłkiem ciała i umysłu, zamieniamy stare na nowe. Rozpoczynamy kolejny rozdział, dostosowujemy się do zmian, pełniej czujemy, że żyjemy. Wchodzimy w nowe ze świeżością, silniejsi. A potem… przyzwyczajamy się, uznajemy obecny kształt życia za pewnik i… przestajemy zauważać… A przecież któryś rozdział będzie tym ostatnim. I każda czynność będzie ostatnią. Świat kiedyś pochłonie nas, tak jak nas dawniej zlepił. Myślę… i mówię sobie: Patrycja, więcej uważności, jesteś tu na chwilę!
Patrycja