Postanowienia… Tak szybko ulatują z zagonionego umysłu. Pojawiają się w tych jasnych chwilach, „chwilach mocy”, a potem ciemność słabości spycha je do innej rzeczywistości – tej lepszej, prostszej, w której ma się siłę by walczyć i by żyć. Po tamtej stronie miłość jest pewnością, błędów nie ma lub są nieliczne, a sens nie znika z oczu.
Jak zachować łączność ze źródłem, z poczuciem mocy, radości i spokoju?
Może przez uśmiech? Może chwytając promienie słońca, wpadające przez okno? Może się da…
Patrycja