Furkot skrzydeł, stukanie, żwawe kotłowanie
I tylko spadającego z drzew śniegu nie słychać.
Wśród śnieżnej ciszy, święci patrzą z ikon.
Patroni i pogromcy – cali w złocie.
Atmosfera jest czysta, podniosła, magiczna.
A ja czuję, że to ptaki są prawdziwie święte.
Gorące okruszki życia, oddzielone puchem od lodowego świata.
Myślę, że Święty Franciszek rozumiał.
Patrycja Nowakowska
grudzień 2021
