Las jesienią jest inny. Najpierw kolorowy i świetlisty, potem zamglony i wilgotny. Szykujący się do snu. Na leśnych drogach zalega gruba warstwa błota i liści. Owoce dojrzały, zwierzęta zbierają zapasy jedzenia, bądź kumulują tłuszcz na cięższe czasy. Rośliny zamierają, wydawszy owoce i nasiona. Część wycofuje cenne substancje do korzeni, aby wiosną wypuścić z nich nowe pędy. Drzewa wydają się smutne i nagie… Wzięły z liści to, co potrzebne i zrzuciły je. Wszystko się zmienia! Weźmy więc swoich podopiecznych do lasu i pokażmy im te wszystkie dziwa! Tylko… Z góry załóżmy, że te ich ciuchy wypierzemy! Brudne dzieci, to szczęśliwe dzieci, a ile mają okazji, by się zdrowo ubłocić?
Jesienny spacer do lasu to świetna okazja, żeby poświęcić dziecku czas. Snuć liczne opowieści o tym mniej znanym, niż dom, miejscu. W ten sposób, dostosowując przekaz do wieku, można tłumaczyć dziecku świat. Czynić go jeszcze ciekawszym! Zacznę prozaicznie:
Liście. Kiedy zmienia się temperatura i długość dnia, drzewa dostają sygnał, że nadchodzi ciężki okres. Dzięki wytwarzanym substancjom chemicznym (fitohormonom) zaczyna się przygotowanie do nadchodzącej zimy. Dojrzewają owoce, wydają nasiona, a potem drzewa i krzewy wycofują z liści wartościowe substancje i zatrzymują je w korzeniach. U nasady ogonka liściowego tworzy się blaszka odcinająca i niepotrzebne już liście jeden, po drugim, kołyszącym lotem wędrują w stronę ziemi. Dłużej zostają te na dębach i bukach, brązowe mogą zdobić drzewa aż do wiosny. Kolor liści zależy od barwników, jakie przeważają po rozłożeniu się zielonych chlorofili. Liście okrywające glebę pełnią pewną funkcję – chronią nasiona, korzenie, kłącza oraz małe zwierzęta przed niskimi temperaturami. Dodatkową warstwę ochronną będzie stanowił śnieg – o ile spadnie w tym roku!

Drzewa iglaste liści nie gubią. Igły pozostają na nich parę lat. Wyjątkiem są modrzewie, zmieniające igły co roku. Igły modrzewi, nim opadną, przebarwiają się na piękny, ciepły, żółto-pomarańczowy kolor.
Owoce i nasiona. Z zapylonych wiosną kwiatów, przez całe lato wytwarzane są owoce i nasiona. Dojrzewają one najczęściej późnym latem lub wczesną jesienią. Kiedy już opadną liście, świetnie je widać. To doskonały moment, aby snuć opowieści: o jadalnych jabłkach i gruszkach, o orzechach leszczyny, którymi dzielimy się z wiewiórkami i sójkami, o kasztanach i żołędziach (przy okazji zbieramy na ludziki 🙂 ). O tym, jak sójki, wtykając żołędzie w różne leśne zakamarki, rozsiewają dęby. O nasionach w szyszkach – może uda się wypatrzeć miejsce gdzie wyjadają je dzięcioły lub znaleźć resztki obiadu wiewiórki? Dzięcioły mocują szyszki w szczelinach kory i wydziobują nasiona z szyszek. Takie podłubane szyszki zostają pod drzewem. Takie miejsca nazywamy kuźnią dzięcioła. Ślady po żerowaniu wiewiórek wyglądają inaczej. Wiewiórki odgryzają łuski szyszki, wyjadając nasiona. W miejscu, gdzie szyszkami zajadała się wiewiórka znajdziemy bardzo dużo łusek i trzpienie szyszek. Opowiadajmy dzieciom o tym, jak rozsiewają się skrzydlaki klonów, lip, grabu. Podrzućmy je, niech dzieci patrzą jak się kręcą odlatując. Zróbmy korale z jarzębiny. Może uda się podpatrzeć ucztujące na jarzębach drozdy i jemiołuszki? Zwróćmy uwagę na nasiona roślin zielnych, jak przyczepiają się do ubrań i sierści zwierząt, jak zostają na suchych, zczerniałych pędach, wśród przydrożnych zarośli. Może uda się rozpoznać bylice i łopiany, wskazać różne trawy, nad wodą trzcinę i pałki wodne.
Grzyby. Grzyby to osobny różnorodny świat. Wiele grzybów jest tak małych, że nawet ich nie widać. Możemy wziąć dzieci na grzyby. Przejść się razem z koszykiem, odróżniać te jadalne od niejadalnych. Możemy poszukać grzybów o innych kształtach, niż kapeluszowe: pleśni i hub. Huby to różnokolorowe pasożyty drzew lub żyjące na martwym drewnie saprobionty (w martwym pniaku może być przecież tyle życia!) Dzięki hubom – posożytom, które rozkładają drewno, czyli twardą, martwą tkankę, dzięcioły mogą wykłuwać dziuple. Takie drzewo jest żywe, ale łatwiej może ulec złamaniu. Dziuple najpierw wykorzystywane są przez dzięcioły, a potem inne zwierzęta: ptaki, nietoperze, owady, małe ssaki np. wspominane wiewiórki. Ciekawym przykładem symbiozy jest mikoryza, w której grzyby współpracują z drzewami – drzewa je karmią, a grzyby pomagają pozyskiwać wodę. Grzyby mają swoje preferencje – dlatego prawdziwków szukamy pod dębami, a koźlaków (brzozaków) pod brzozami.

Śpiące mrowisko. Mrówki, jak inne bezkręgowce oraz gady, płazy i ryby są zmiennocieplne. Im zimniej, tym poruszają się wolniej, wraz z otoczeniem spada ich temperatura ciała, a zimę przeczekują w bezpiecznych schronieniach, zapadając w odrętwienie. Jesień jest doskonałą porą, aby obserwować wolniej niż zazwyczaj przemieszczające się po powierzchni kopców mrówki, czy ledwie skaczące żaby. Czasem spod liści dziecko przypadkiem wygrzebie traszkę lub jaszczurkę. Rozmowy nad takim mniej ruchliwym, niż zwykle, mrowiskiem mogą być doskonałym wstępem do omówienia tego, jak zwierzęta radzą sobie zimą.

Gniazda ptaków, dziuple, jemioła. Brak liści na drzewach ma wiele plusów. Jednym z nich jest to, że dużo łatwiej zobaczyć co, prócz liści, znajduje się na drzewach i krzewach. Łatwiej nam wypatrzeć dziuple i gniazda. Pewnie nie raz zobaczymy jemiołę – półpasożytniczą roślinę leczniczą, której ziele zbierano zimą. Białe owoce chętnie zjadane są przez ptaki np. jemiołuszki, co pomaga roślinie zasiedlać nowe drzewa. Roznoszenie nasion przez zwierzęta nazywane jest zoochorią.

„Jesienne” motyle. Niektóre gatunki motyli np. piędzik przedzimek i zimowek ogołotniak, z rodziny miernikowcowatych, odbywają loty godowe (rójkę) jesienią. Tuż po zapadnięciu zmroku samce wylatują poszukiwać nielotnych samic – te, zupełnie niepodobne do motyli siedzą na pniach i gałązkach. Motyle te są niewielkie. Mają skrzydełka w odcieniu beżu, szarości i bieli. W świetle latarni lub latarki wydają się białe.
Teraz, kiedy popołudniowe spacery kończymy w ciemności, wracając do domu przez miejski las szukamy motylków. Starszy bardzo szybko je zauważa i każdemu woła: pa pa! kiedy ponownie znika w ciemności, z której na chwilę wyfrunął. Popołudniowy spacer z latarką? 🙂

fot. Donald Hobern from Copenhagen, Denmark, CC BY 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/2.0>, via Wikimedia Commons
Las to, to miejsce, które łączy bajki i rzeczywistość. W lesie mieszkają czarownice, elfy i krasnoludki z baśni, czytanych dzieciom przed snem. Tych stworzeń zapewne nie spotkamy, ale czy nie równie „bajkowi” są prawdziwi mieszkańcy lasu? Tajemniczy, pojawiający się na chwilę, zostawiający ślady… Drzewa robiące „interesy” z grzybami, zwierzęta „pomagające” roślinom roznosić nasiona i zmiany… Las co miesiąc wygląda inaczej. Obserwujmy je razem. 😉
Patrycja