Na tegoroczne urodziny dostałam w prezencie świetną, popularnonaukową książkę, pt. „Pióra. Ewolucja cudu natury”, napisaną przez amerykańskiego biologa – Thora Hansona. Duża porcja wiedzy, wiele ciekawostek i bardzo przyjemna proza sprawiają, że czytanie jej, łączy naukę z przyjemnością. Pozycję tę polecam wszystkim, którzy choć trochę interesują się ptakami. 🙂
Dodatkowo część wpływów ze sprzedaży zostanie przeznaczona na wsparcie organizacji zajmujących się ochroną ptaków na pezykład BirdLife International (http://www.birdlife.org/ – z ich bazy danych korzystałam przy pisaniu licencjatu).

Autor płynnie wędruje przez wiele zagadnień naukowych, ewolucyjnych (takich jak: pojawienie się piór u teropodów, teorie ewolucji zdolności lotu, ewolucja ubarwienia), przez funkcje i właściwości piór (termoizolacja, lekkość), do roli piór w świecie człowieka. W pierwszoosobowej narracji powołuje się na własne doświadczenia zawodowe, obserwacje, domowe eksperymenty i przez siebie przeprowadzone wywiady, co niektórym może przeszkadzać (tak wywnioskowałam z paru komentarzy – nie wiem, może woleliby suche informacje?).
Książka uświadomiła mi parę rzeczy, choćby znaczenie piór w modzie przed I Wojną Światową. Kapelusze obowiązkowo musiały być przyozdobione piórami, piórami obszywano peleryny, robiono z nich boa, miotełki, wachlarze. Ładunek piór wieziony na Titanicu wart był prawie 2,5 mln dolarów. Pióra pełnią wiodącą rolę w wędkarstwie muchowym – zapaleńcy przygotowują i kolekcjonują przynęty – tzw. muchy z różnorodnych piór –barwionych i naturalnych, ptaków dzikich i hodowlanych. Przynęty te imitują różne gatunki i stadia rozwojowe owadów, zachęcając ryby do połknięcia haczyka. Gęsie pióra konturowe przez lata służyły pisaniu. Najlepsze śpiwory, to te z puchu. I tak dalej… Zastosowań jest mnóstwo!

Pióra pojawiły się już u teropodów, ich ewolucja sięga mezozoiku. Pierwszy na to dowód w postaci skamieniałości szkieletu Archeopteryxa (Archaeopteryx litographica) znaleziono w Niemczech, w 1861 roku (dwa lata po opublikowani przez Karola Darwina „O powstawaniu gatunków”). Skamieniałością tą pewien kamieniarz zapłacił za wizytę lekarską u Karla Häberleina. Ten, sprzedał okaz Robertowi Owenowi – dyrektorowi działu historii naturalnej British Royal Museum. Wydarzenia te, kolejne znajdywane skamieniałości oraz nastroje panujące w ówczesnym świecie nauki sprzyjały dyskusji o ewolucji, która rozgorzała na dobre. Co ciekawe, nabywca wspomnianego okazu stał po tej stronie sporu, która teorii ewolucji przeczyła! Te historyczne przekazy i dyskusje w „Piórach” , według mnie, opisane są porywająco, niczym fragment książki przygodowej.

To był dopiero początek licznych dyskusji, jakie wzbudziły pióra. Po co one powstały? Jak i z czego? (Odnośnie tego pytania opisana jest składna i logiczna teoria profesora R. Pruma, twórcy modelu ewolucyjnego rozwoju pióra: od pustego wewnątrz wyrostka, przypominającego szczecinę przez kolejne stadia, do pojawienia się asymetrycznych piór konturowych.) Skąd tak wspaniałe właściwości izolacyjne i wodoodporne?

Jak ewoluował lot? Tutaj mamy do czynienia z teorią kursorialną oraz arborealną. Pierwsza zakłada, że lot pojawił się u zwinnych biegających dinozaurów, dających coraz dłuższe susy, a druga, że pojawił się u zwierząt skaczących z gałęzi na gałąź. Elementy obu łączy opisana nie tak dawno technika WAIR (ang. wing-assisted incline running) – wspomagane skrzydłami wbieganie pod górę, stosowana przez młode kuropatwy śnieżne, zaobserwowane też u innych gatunków. Skąd tak bogate ubarwienie piór? Jak ewoluował kolor? I tak dalej…
Dosyć już spojlerowania, zachęcam do samodzielnego zajrzenia. 🙂
Patrycja