Różnorodność biologiczna to całe zróżnicowanie jakie występuje pomiędzy organizmami – na wszystkich poziomach: genetycznym, gatunkowym i środowiskowym. Jej ochrona i wspieranie to, moim zdaniem, jedno z zadań ludzkości na XXI wiek.
Odpuścić
„Ogródkowanie” może mieć kojący wpływ na zestresowany umysł.
No chyba, że…
Tam chwast, tam coś zjada kapustę, tam kopulują ślimaki i do tego nie zdążyłam zebrać pasternaka a z musztardowców znowu wysypały się nasiona…
I tutaj zaczyna się prawdziwa przygoda: Co to za „chwast”? Co wylegnie się z tej gąsienicy na kapuście? Ciekawe czy musztardowce wykiełkują? A widziałam kiedyś kwitnący pasternak…?
Kiedy damy sobie i ogrodowi trochę luzu i zaczniemy obserwować i kształtować zamiast kontrolować to w pozornym chaosie zobaczymy bogactwo różnorodności.

Ściółkować i nie przekopywać
Gleba jest jak cebula (i jak ogry 😉 ) – ma warstwy. W każdej warstwie coś żyje – zależnie od potrzeb i preferencji: jedne mikroorganizmy wolą więcej tlenu, inne mniej. Więcej lub mniej wody. Kręgowce i bezkręgowce również mają różne potrzeby – choćby zależne od temperatury – krety, dżdżownice i pędraki zmieniają głębokość na której żyją, zależnie od pory roku. Przy okazji mieszają, napowietrzają, drenują glebę.
Chcąc zadbać o bogactwo organizmów glebowych można zadbać również o swoje plecy – przestać przerzucać warstwy i utrudniać życie naszym sprzymierzeńcom!
Zdrowa i żywa gleba zapewnia roślinom odpowiednie pożywienie – rośliny przez substancje chemiczne wydzielane przez korzenie „informują” organizmy glebowe o zapotrzebowaniu na konkretne pierwiastki. Symbiotyczne organizmy, korzystające z obecności roślin pomagają im pobrać z gleby to, co potrzebne.
Kolejną „wspaniałością” jest ściółkowanie – metoda ochrony gleby polegająca na jej przykryciu. Przykrycie gleby ma wiele zalet:
- Ogranicza parowanie, dzięki czemu trzeba mniej podewać.
- Ogranicza wzrost chwastów, dzięki czemu trzeba mniej pielić.
- Dostarcza materii organicznej.
- Stwarza dobre środowisko życia dla małych zwierząt.
- Daje ładny efekt wizualny.
- Daje mnóstwo satysfakcji, dzięki efektowi widocznemu od razu.
- Ogranicza ilość pracy ogrodnika.
- Stanowi świetną zabawę. 🙂


A czym ściółkować? Tutaj jest dużo opcji!
- zrębki (pod drzewa i krzewy, na ściezki)
- kartony (np. pod inną ściółkę)
- skoszona trawa
- opadłe liście
- kompost
- przekompostowany obornik
- inna przekompostowana materia organiczna.
Polecam – to jedna z przyjemniejszych prac w ogrodzie.
Kompostować
Ogromna część różnorodności biologicznej jest nie widoczna dla naszych oczu. Wiele wskazuje na to, że najbardziej bogatym w różne mikroorganizmy miejscem jest kompost! Od grzybów, bakterii i pierwotniaków żyjących w rozkładającej się materii, przez bezkręgowce: dżdżownice, ślimaki, larwy owadów (np. pędraki) po kręgowce – padalce, zaskrońce (i ich jaja), nornice i myszy (oraz ich młode) – wszystko ciągnie do pryzmy kompostowej! Ciepło, dużo jedzenia, świetna kryjówka… żyć, nie umierać! 🙂



Co wprowadzić do ogrodu….?
Aby sprzyjać różnorodności naszego podwórka i ogródka możemy wprowadzić do ogrodu część z tych elementów:
- Drzewa i krzewy
- „Martwe” drewno
- Żywopłoty
- Chwasty
- Kamienie małe i duże
- Wodę
- Ciągłość kwitnienia
A dlaczego? O tym już w kolejnym wpisie.
A jak Wy wspieracie bioróżnorodność? Co stosujecie wokół swoich domów aby dzikie życie kwitło tuż za progiem? 🙂
Pozdrawiam, Patrycja